Nowości
Blog
DAR OD MISTRZA: UNIKALNE WYDANIE „TAJEMNICY RODU SEMBERKÓW” ANDRZEJA JULIUSZA SARWY NA TLE JEGO POWIEŚCI
W świecie literatury, gdzie tania masowa produkcja często spłaszcza unikalność,…
Recenzja „Kursu Encyklopedycznego Okultyzmu” autorstwa Maćka Klimka
„Sam proces odwiedzania i cieszenia się przyjęciami, które nam się…
ARS DIAVOLI W HOŁDZIE OZZY’EMU OSBOURNE’OWI
W gabinecie Ars Diavoli – Ozzy Osbourne zajmuje miejsce szczególne.…
YouTube
Recenzja od Maćka Klimka - autora Księgi Krzyku i twórcy: W Witrynach Horroru, Klimkovitz.![]()
"Można usunąć miliony komórek z tego fizycznego ciała, obcinając kończynę, bez naruszania w najmniejszym stopniu jedności Świadomości. Intelektualista, który jest w nas, jest niezależny od organów, które są jedynie nośnikami i środkami komunikacji.”
„Są to tematy tak sprzeczne z duchem dzisiejszej epoki, że niejeden czytelnik poweźmie przekonanie o tej pracy, jako o płodzie obłąkanego umysłu, o ile jeszcze nie doszedł do tego wniosku przed niniejszym rozdziałem.”
„Jeżeli człowiek wyobraża sobie, że coś wie i stawia się na równi z bogami, pracując dla osobistego zbawienia i zamykając się „w wieży z kości słoniowej” dla oczyszczenia, czyż wtedy zasługuje na to, aby mu cokolwiek było dane?"
Czytając księgi magiczne orbitujące wokół tematów ducha, wiary i Boga bardzo łatwo dorobić się łatki nawiedzonego, jednak szczerze pisząc uważam, że nie ma nic złego w szukaniu sensu swojego istnienia poza oferowanymi drogami, dokopując się do wiedzy sprzed dziesiątek i setek lat. Daleko mi do adepta spraw tajemnych, będąc jedynie prostym czytelnikiem, który chce poznać coś więcej, dlatego ponownie kieruję swój wzrok w stronę ARS DIAVOLI, czyli biblioteki diabologicznej, w której Arkadiusz Siejda prezentuje wybrane publikacje okultystyczne.
W swoim dzisiejszym tekście chciałbym opowiedzieć wam o dziewiątym tomie serii, czyli absolutnym klasyku literatury okultystycznej, który prawdopodobnie znacie za sprawą starszych wydań. „Wiedza magów” autorstwa Papusa (właściwie Gérarda Encausse) to fachowe i co najważniejsze przystępne dzieło prezentujące podstawowe założenia starożytnej wiedzy magów. Temat jest encyklopedyczny i zbyt obszerny, by wszystko opisać szczegółowo, dlatego autor już na wstępie zaznacza, że jest to wydanie broszurowe, które w domyśle ma rozpalić ten płomień ciekawości.
Objętość wskazuje, że „Wiedza magów” to publikacja na kilka godzin wieczornego wytchnienia, jednak wierzcie mi, że czytając szybko zrobicie sobie krzywdę. To wykłady, które należy docenić, wchłonąć nie tylko oczami lecz także umysłem, dzieło, które powinno dojrzewać w twojej głowie niczym wino w beczkach. Papus był jednym z najważniejszych przedstawicieli francuskiego odrodzenia hermetycznego przełomu XIX i XX wieku, dlatego krótko pisząc był kompetentny w temacie, który badał.
Nikt nie lubi prostych słów, które z powodzeniem znajdziecie na opisie strony, dlatego przejdę do konkretów. „Wiedza magów” to przede wszystkim: odwieczna zasada trójjedności, która obawia się zarówno w makrokosmosie (natura), jak i mikrokosmosie (człowieku), wpływy innych planet i satelit na ziemię i jej mieszkańców, Boże archetypy i jedność a także wszelkie plany fizyczne, pośrednie i wyższe wpływające na świat materialny. Dalej robi się jeszcze ciekawiej, ponieważ autor skupił się na formach astralnych, istotach psychicznych zamieszkujących obce dziedziny oraz ewolucji i inwolucji, przenikające się odwiecznym cyklem człowieka.
Papus wierzył, że za teorią idzie praktyka, dlatego spory fragment poświęcił na opisanie zastosowań okultyzmu, przedstawiając stowarzyszenia czy tytuły i stopnie. Odniósł się też do rzekomego konfliktu na linii okultyzmu i spirytyzmu. Ogółem można powiedzieć, że podszedł do tematu wszechstronnie.
Co mnie najbardziej zachwyciło w prezentowanej publikacji? Przekładanie trudnych struktur w proste przykłady dla laików. Może ktoś studiujący magię obraził się na autora za takie łopatologiczne wykładanie, jednak ja jestem wdzięczny. Prosty i przystępny język sprawia, że z ochotą studiuję kolejne dzieła, szukając czegoś dla siebie.
Cóż mogę więcej dodać. Wierzę w misję szefa oficyny Arkadiusza i z nadzieją patrzę na jego stale rozrastający się projekt.
„Czego poszukuje on w okultyzmie? […] Czy może ma na celu własne doskonalenie się moralne raczej, niż fizyczne, pracę dla innych więcej, niż dla siebie, udział choćby w małym zakresie w odkupieniu ludzkości?”






